forum o naszych kolanach

Teraz jest 7 lut 2023, o 13:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: chondromalacja I/II stopień i co dalej z tym zrobiłem
PostNapisane: 8 gru 2018, o 02:32 
Offline

Dołączył(a): 8 gru 2018, o 01:38
Posty: 2
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: chondromalacja rzepki I/II stopień
Witam wszystkich kolanowców na tym forum chciałbym opisać swoją historię i jak ja podszedłem do tego zagadnienia. Jestem z województwa dolnośląskiego może to coś komu ułatwi.


Rok 2017 Listopad zacząłem podczas jazdy na rowerze odczuwać ból lewego kolana był upadek ale jak to człowiek stwierdził nie pierwszy nie ostatni i jakoś z tym żyć będzie. W lutym 2018 roku pojawił się dyskomfort związany z bólem lewego kolana po wysiłku ale jak to bywa człowiek pomyślał pewnie kolano zostało przeciążone. Zbyt duża ilość biegania i jazdy na rowerze. W kwietniu zaczęły się już odczuwalne problemy z kolanem zaczęło się "blokować" myślę nie ma już żartów trzeba działać. Udałem się do ortopedy 2 miesiące na wizytę prywatną i jestem w gabinecie szybka diagnoza chondromalacja ale lekarza zalecił mi rezonans magnetyczny, żeby określić stopień uszkodzenia kolana. Badanie oczywiście prywatnie, bo czekać 190 dni to przesada. Robione prywatnie w szpitalu w Zgorzelcu cena -350 zł (pisze to bo może to komuś pomoce). badanie wykonane koniec czerwca mam już płytkę i opis i tu zaczyna się prawdziwa walka o kolano. Do ortopedy 2 miesiące kolejki na wizytę prywatnie do doktora masakra... No ale cóż znalazłem lekarza w Legnicy (obejdę się bez nazwisk, żeby nie narobić sobie problemu o czym w dalszej części). Skierowałem się di niego z rezonansem i to był w moim odczuciu błąd. Lekarz zobaczył opis nawet nie odpalił płytki z rezonansem i stwierdził że zastrzyki z kwasu Kwas hialuronowego mi pomogą. 3 serie w tygodniowym odstępie i sprawa miała być załatwiona... Na koniec tych zastrzyków stwierdził, że w sumie nic mi nie jest tylko do końca życia będę smarował tymi zastrzykami kolano i będzie dobrze. Troszkę mnie to zaniepokoiło i tutaj trafiłem na te forum. Po poczytaniu opisów do mojej diagnozy nastała załamka itd. ale każdy z nas to przeżył i wie o czym mówię ( moja rada nie czytać tych wpisów każdy z nas to inny przypadek i nie zadręczać się tymi wpisami i co jak to będzie (mi lekarz stwierdził, że można mi wszczepić endoprtezę stanu kolanowego uwaga !!!! w wieku 25 lat !!!!!! co mnie załamało i jakoś z tym żyć się da...) więc nie patrzcie na złe myśli bo to tylko dołuję depresja i leżenie bez ruchu nic nie da trza działać :) ) Przeszukując forum stwierdziłem, że zapisze się na fizjoterapię o czym lekarz nawet nie wspomniał co z dalszego punktu widzenia było chore... a co mi szkodzi ja k i tak już jest źle, Pierwszy telefon do fizjoterapeuty i weź nogę opisy padań i Ciebie przebadamy. To był początek września . Udałem się Do Mariusza Machniaka. Rozmowa wywiad ogólny itd . jak u lekarz następnie badania badał mnie około 20 min co mnie zdziwiło poświęcił mi więcej czasu jak lekarz. Patrząc po forum i postach o fizjoterapeutach zbadał mnie tak jak powinien. Początek leczenia prądy, żeby mnie rozluźnić, żebym przestał kuleć i ból zniknął + lekkie ćwiczenia do domu. Jak to stwierdził całą robotę masz zrobić sam ja mogę Ciebie tylko nakierować i poprowadzić(na wstępie powiedział, że w tydzień mnie nie wyleczy potrzebuję na to około 2 lat a lekarz twierdził, że do od ręki załatwi dzięki zastrzykom). Po 2 tygodniach zacząłem normalnie chodzić beż bólu co było dla mnie szokiem. W dalszym leczeniu weszły ćwiczenia na rozciąganie i inne ( około po 1h dziennie na serie na każde kolano) niby dużo ale początki bywają ciężkie ale cóż trzeba cisnąć i nie patrzeć na takie pierdoły. Jestem w 4 miesiącu leczenia i widzę dużą ulgę kolano nieraz boli ( ale sporadycznie boli i się "blokuje" dosłownie niebo a ziemia do tego co było przed zaczęciem leczenia).Między czasie udałem się do ortopedy "lekarza starej daty" z Bolesławca dr. Jankowskiego - pierwsza wizyta zapomnij o operacji lepiej nie będzie jesteś za młody, żeby się ciąć - przypisał mi struktum 500 na 2 miesiące i do kontroli po tym czasie. Ogólnie od września widzę poprawę kolano mniej " strzela", normalnie chodzę a ból jest sporadyczny lecz nie tak, że całkiem zaniknął po forsowaniu kolana odczuwam je ale nie w taki stopniu jak miało to miejsce prze zaczęciem leczenia.Będę tutaj opisywał swoją dalszą walkę i doświadczenia na własnym przykładzie i jak to dalej idzie . Czy miał ktoś tego forum doświadczenie z tymi lekarzami i fizjoterapeutą ?? jak tak to opiszcie swoje wrażenia i jak podeszli do waszego przypadku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: chondromalacja I/II stopień i co dalej z tym zrobiłem
PostNapisane: 11 gru 2018, o 16:48 
Offline

Dołączył(a): 24 paź 2018, o 10:41
Posty: 10
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Chondromalacja II stopnia
Przyparcie boczne rzepki
Hej! A fizjo nie zakazał Ci biegania / jazdy na rowerze ? I czy stwierdził od czego ta chondromalacja ? Boczne przyparcie rzepki ? Dysbalans mięśniowy ? Ortopedzi tak maja, ze albo chcą ciąć, albo mówią że Ci już nic nie pomoże. Trzeba trafić na dobrego specjalistę - u mnie to był lekarz numer 3.
Swoje kolano wykończyłem zbyt dużym zwiększeniem kilometrażu (na rowerze i biegowo) - bez ćwiczenia innych partii mięśni i bez rozciągania.
Structum i Arthyl - to taki standard na Chondromalacje - przy czym jest wiele sprzecznych badań na temat działania tych specyfików.
Może wypowie się ktoś inny, bo też jestem świeży w temacie chondromalacji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: chondromalacja I/II stopień i co dalej z tym zrobiłem
PostNapisane: 20 sty 2019, o 22:38 
Offline

Dołączył(a): 8 gru 2018, o 01:38
Posty: 2
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: chondromalacja rzepki I/II stopień
Witam przepraszam, że nie odpisywałem ale brak czasu daje sie we znaki. Odnośnie sportu tak mialem zakaz przez pierwszy miesiąc, żeby odciążyć kolana. Teraz delikatnie wprowqdzam rower stacjonarmy puki co ale zawsze cos okolo 30 min 3 razy w tygodniu lekkie obciazenie. Jakoś bólu nie odczuwam. W ostatnim tygodniu byłem na konsuktacji ortopedycznej i w koncu chyba dostałem dobrą diagnozę.Bylem u lekarza Patryka Tukłowicza przyjmuje w Lubinie. U mnie problem polega jak to stwierdził, że mam za bardzo rozwiniete "czwórki" a za slabe "dwójki" i przez to przesunąła mi sie rzepka i nie jest w równym torze, co powoduje mala szczeline i tarcie... Jego zalecenia? Fizjoterapia i nie cudownie operacjami itd. Bo przy tej przypadłości to tylko pomoże szybko ale i na krótko. Ewentualnie przy dalszych doligliwosciach strzaly z kwasu bądź osocza w kolano i tyle. No nic trzeba ćwiczyć dalej :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL